On sobie wyszedł, ja jedynie odprowadziłem go wzrokiem do drzwi, gdy wreszcie opuścił mieszkanie zabrałem się czytanie książki. Musiałem być punktualnie w pracy, nie mam zamiaru podpadać szefowi. Jednak przypomniało mi się że pracuje ze mną ten nachalny Kotaro, i na dodatek jestem z nim umówiony na piwo. Cholera, nie mam ochoty może wymyślę jakąś wymówkę na zawołanie? Dobry pomysł, wygląda na osobę dość nawiną więc łatwo połknie haczyk.
Poczytałem sobie jeszcze chwilę, jednak nadeszła godzina szykowania się do pracy. Ubrałem się w koszulę i czarne dżinsy, muszę jakoś przecież wyglądać...
Przy wyjściu założyłem ciepłą kurtkę i buty, może gdy będę miał chwilę wolnego znajdę jakieś ciche miejsce do obserwacji gwiazd, przecież niedługo ma być deszcz meteorytów który zdarza się raz na trzy stulecia. Drugiej szansy nie będę miał, by zobaczyć coś takiego wspaniałego.
Wyszedłem z mieszkania, i od razu najkrótszą drogą ruszyłem do pracy, pewnie będzie dzisiaj nawał pracy. W weekendy zawsze jest najwięcej klientów, i przez to jest straszliwy hałas, będę musiał jakoś to przetrwać. Gdy zjawiłem się w środku od razu zamieniłem się z dziewczyną i zabrałem się do roboty. O dziwo dzisiaj mnie ten facet nie zaczepiał, pewnie przez to że co chwila ktoś mnie prosił o zamówienie. Dawałem z siebie wszystko, knajpka jest zamykana zazwyczaj o 22-23 jednak przez taki duży ruch zostałem dłużej.
Byłem cały spocony, jednak szybko wyszedłem na ten mróz. Mam nadzieję że nie będę chory, mam przecież studia i pracę nie mogę sobie na to pozwolić.
W mieszkaniu było ciemno, jednak widziałem rzeczy mężczyzny jak widać wrócił gdy byłem w pracy. Poszedłem do łazienki i wziąłem szybki prysznic. Spałem na kanapie u niego, nie było aż tak źle przykryłem się kocem i zamknąłem oczy.
Nie wiem co mi się śniło, nie pamiętam. Obudziłem się dość wcześnie rano, głowa mi pękała i czułem jak robi mi się nagle zimno. Wstałem i zrobiłem sobie kawę, bardzo mocną kawę.
Nie chciałem obudzić Hirato, pewnie by zrobił mi awanturę, jest takim głośnym człowiekiem. Irytujące, powinien zacząć się zachowywać jak typowy dorosły i odpowiedzialny mężczyzna.
Właśnie ciekawe czy ma jakąś dziewczynę, jaka ona jest? Pewnie ładna i szalona tak samo jak on, może kiedyś przyjdzie do niego i ją zobaczę. Ja miałem jakieś tam dziewczyny, ale nie mam zamiaru wchodzić w nowe wiązki. Przecież przez jedną z moich byłych musiałem się przeprowadzić do innego miasta.
Aż taki jestem wspaniały? Jednak nie gdy z nimi zrywałem każda z nich rzucała mi tekst "Jesteś okrutny, czy ty w ogóle masz jakieś uczucia" lub coś w tym stylu...
Nie warto zawracać sobie nimi głowę, teraz muszę się skupić na nauce i pracy. Potem sobie ułożę życie i może się rozejrzę za kimś, w ostateczności zostanę sam z kotem lub psem.
-Zimno tutaj...- nagle po plecach przebiegł mi dreszcz. Usiadłem na kanapie i okryłem kocem. Wszystkie okna były zamknięte, a może jakiś przeciąg? Westchnąłem ciężko i spojrzałem w stronę sypialni Hirato. Ciekawe jak wygląda kiedy śpi, może chrapie? Jest bardzo przystojny, widzę jak uczennice się za nim oglądają ale ni tylko one...
Nagle przypomniał mi się nauczyciel od biologi, jak spogląda z ukrycia na Hirato...Zaraz on się w nim zakochał, ale ciekawe czy to odwzajemniona miłość? Pewnie ciężko jest gejom, ale ja się na tym nie znam.
Dlaczego w ogóle o tym myślę, muszę się skupić na nauce a nie na sprawach nauczyciela.
Własnie dodatkowo mam jeszcze do pisania książkę i muszę znaleźć jakieś miejsce do obserwacji gwiazd, no i obiecane piwo z Kotaro.
-On jest jeszcze denerwujący niż Sensei...- mruknęłam i spojrzałem w sufit, może powinienem obudzić faceta. Ale nie bo znów będzie głośno, a ja potrzebuję ciszy...
Nagle poczułem jak robi mi się słabo, położyłem się i zasnąłem.
Śnił mi się Hirato, jak mnie głaszcze po głowie i coś mówi, ale zaraz on się do mnie przybliża. Co się dzieje? Nagle obudziłem się w jego sypialni, spojrzał na mnie oszołomiony i odwrócił głowę.
-Gomene, ale co się stało?- wydukałem, czułem jak wszystko mnie boli. Cholera, pewnie jestem chory ale co z nauką i pracą, byłem nie rozsądny. Westchnąłem ciężko, łóżko ładnie pachniało takim delikatnym zapachem Senseia.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz