Spało mi się nawet dobrze, tylko oczywiście ktoś mnie obudził, nie mogła to być śliczna i nieśmiała dziewczyna tylko Sensei. Pomogłem mu znaleźć książkę, nawet tego nie potrafił zrobić porządnie. Naprawdę jest dość roztargniony.
-Mogę, nie mam dzisiaj nic ciekawego do roboty.- odpowiedziałem. Rozciągnąłem się i ziewnąłem jak lew, potem od razu wziąłem książkę i podszedłem do bibliotekarki poinformować że zabieram ją do domu, tak samo zrobił Sensei. Schowałem książkę do torby i powoli wyszedłem z sali, oczywiście jakoś nie zwracałem uwagi na Hirato, który szedł za mną w ciszy, nawet dziwnie że osoba taka jak ona potrafi milczeć.
-Może wstąpimy do kawiarni? Mam ochotę na coś słodkiego.- zaproponowałem.
-Jasne, a znasz jakieś ciekawe miejsce?- zapytał.
-Tak niedaleko mojego mieszkania, jest miła i cicha kawiarnia.- wyszliśmy z szkoły. Szliśmy tylko chwilę, miałem szczęście wynająć te mieszkanie za dobrą cenę i dodatkowo blisko uczelni. Po chwili doszliśmy do zacisznej kawiarni, puściłem Senseia pierwszego. Przecież starsi mają pierwszeństwo. Usiedliśmy w jakimś kącie by nie za bardzo rzucać się w oczy. Podeszła do nas kelnerka.
-Co sobie Panowie życzą?- zapytała z uśmiechem.
-Ja poproszę kawę i do tego ciasto tiramisu.- powiedziałem uprzejmie.
-Ja to samo.- mruknął Sensei. Pokiwała głową i ruszyła do kuchni. Ja jedynie wygodnie się rozsiadłem i ściąłem kurtkę.
-O czym chcesz ze mną porozmawiać? Podobno jestem ciekawym uczniem.- uśmiechnąłem się.
-Cóż jesteś nowym uczniem, dlaczego się przeprowadziłeś i zmieniłeś uczelnię?- zapytał. Kelnerka podała nam zamówienie a ja się chwilę zastanowiłem.
-Zakochała się we mnie dziewczyna, jednak gdy ją odrzuciłem zaczęła mnie śledzić, nachodzić, straszyć i miałem już powoli dość. Jedynym minusem tej sytuacji jest fakt że tutaj jest tak głośno...- napiłem się kawy.
-Aż tak, nie możliwe.- zaśmiał się.
-To dość kłopotliwe, nie lubię takich ludzi i tyle.- zacząłem jeść ciasto.
-A co z szkołą i przyjaciółmi?
-Nie mam ich, a szkoła to żaden kłopot bardzo dobrze się uczę i do tego dużo czytam. Zawsze byłem wzorowym uczniem.- skończyłem jeść i zabrałem się za kawę.
-Zauważyłem jako jeden tak perfekcyjnie i dokładnie odpowiadasz na moje pytania. używasz zdań złożonych i bardzo bogate masz słownictwo.- mruknąłem niezadowolony i wypił kawę.
-Nie to co ta banda debili, zdania pojedyncze! Dlaczego wybrali ten kierunek studiów to ja nie wiem.- zamyślił się.
-Nie wiem, ja poważnie do tego podchodzę.- położyłem na stoliku pieniądze. Spojrzałem na zegarek.
-Pewnie Sensei ma dużo do roboty nie będę przeszkadzał.- wstałem i się ubrałem.
-Masz mój adres, mówiłeś że nie masz nikogo a twoja rodzina mieszka dość daleko. Jak będziesz potrzebował pomocy śmiało przyjdź.- podał mi wizytówkę.
-Dobrze, do widzenia Sensei.- wyszedłem i od razu wróciłem do domu. W mieszkaniu od razu rzuciłem się na łóżko, jednak w nocy obudził mnie hałas. Otworzyłem oczy, całe mieszkanie było zalane. Od razu sąsiad do mnie wpadł i pomógł mi z rzeczami, a szczególnie z książkami. Okazało się że rury są do wymiany i nie mam gdzie mieszkać. Z wszystkim poszedłem do mieszkania Sensei. Dobrze że jutro jest weekend i nie mam żadnych zajęć, gdy zapukałem mocno do drzwi. Otworzył mi zaspany nauczyciel.
-Mieszkanie mi zalało i nie mam gdzie się zatrzymać.- powiedziałem on gestem reki zaprosił mnie do siebie.
-Rozgość się...- i wrócił do spylani, był bardzo dobrze zbudowany. Odłożyłem swoje rzeczy i położyłem się na sofie. Rano wstałem dość wcześnie, posprzątałem i zrobiłem śniadanie, strasznym był tutaj bałagan. Nagle do salonu w paradował Hirato...
-Dziękujże że mogę u ciebie zamieszkać, śniadanie jest na stole.- powiedziałem wdzięcznie, on cały sztywny usiadł przy stole i milczał. Byłem mu naprawdę za wszystko wdzięczny.
-Dołożę się do rachunków i będę gotował.- dodałem i wziąłem jedną z książek. On nadal milczał, coś musiało się stać bo zawsze jest hałaśliwy jak stado małp.
-Skorzystam z łazienki.- położyłem książkę na stoliku, i wszedłem do jego łazienki była dość duża. Wziąłem prysznic, i myślałem nad tym co zrobić dalej. Przecież nie mogę u niego długo mieszkać przecież ma życie prywatne i nauczyciel z studentem...Owinąłem się ręcznikiem i wyszedłem zrobić sobie kawę. Jednak gdy mężczyzna mnie zobaczył zrobił się cały czerwony.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz