poniedziałek, 10 marca 2014

Od Akito: 16 Foch

Myślałem że mnie pocałuje, chociaż chciałem tego jednak on jedynie wydał polecenie. Dobrze że miałem gorączkę, bo przynajmniej nie widział jak mocno zrobiłem się czerwony. Położyłem się i zamknąłem oczy, starałem zasnąć, jednak jakoś nie potrafiłem. Jednak gdy bardziej się w niego wtuliłem, bardzo szybko zasnąłem. Był taki ciepły, jednak wiedziałem że to wszystko się skończy gdy tylko wyzdrowieje.
Obudziłem się wcześnie rano, czułem się lepiej. Wstałem z łóżka i wziąłem prysznic, ubrałem się ciepło bym mnie nie zawiało. Gdy wyszedłem z łazienki Hirato siedział w kuchni i pił kawę.
-Już się lepiej czujesz?- zapytał.
-Tak to dzięki tobie.- lekko się uśmiechnąłem. Zrobiłem sobie kaszkę mleczną z bananami, bardzo lubiłem ją jeść gdy byłem mały. Podałem jedną porcję pod nos chłopakowi a sam usiadłem na przeciwko niego i zacząłem jeść.
-Dziękuję, jednak powinieneś jeszcze leżeć.- mruknął, i zaczął jeść.
-Bez przesady, czuję się lepiej.- odpowiedziałem i sam zjadłem całe śniadanie, jak ja dawno się tak najadłem. Nie lubiłem być chory bo wtedy tracę apetyt, jest mi słabo i nie czuję smaku a to takie denerwujące. Resztę dnia spędziłem na kanapie owinięty kocem i czytając książkę Kinga. Dlaczego pod kocem? Bo Hirato zaczął na mnie krzyczeć, a ja dla świętego spokoju wolałem się go posłuchać. On naprawdę jest strasznie głośny, jednak to do niego pasuje i może dlatego go tak bardzo lubię.
-Co tak czytasz?- usiadł koło mnie.
-Kinga "Łowca snów"- mruknąłem i zamknąłem książkę. Spojrzałem na chłopaka, który badawczo się mi przyglądał.
-Co mam coś na twarzy?- zrobiłem się cały czerwony.
-Nie tylko się zamyśliłem.- poczochrał mnie po włosach. Ja jedynie wstałem by się czegoś napić, jednak wtedy zadzwonił ktoś do drzwi.
-Ja otworzę.- powiedziałem i podszedłem do drzwi. Gdy je otworzyłem od razu dostrzegłem mojego nauczyciela od biologi. Pewnie przyszedł do Hirato...
Zamknąłem mu drzwi przed nosem.
-Kto to był?- zapytał mężczyzna.
-Pomyłka.- jednak ten facet znów zaczął dzwonić, w końcu Hirato wściekły sam otworzył drzwi.
-Akito! Kurwa to mój przyjaciel.- od razu zaczął na mnie krzyczeć i wpuścił do środka jego. Zauważyłem że Sensei jest zakochany w Hirato, patrzy się na niego podczas przerw.
-Za głośno.- ubrałem się i wyszedłem. Byłem wściekły, i dodatkowo zazdrosny, pewnie będą się zabawiać.
-Wracaj do domu.- krzyknął za mną. Jednak go zlekceważyłem i wyszedłem na mróz, cholera i gdzie mam teraz pójść. W ostateczności przesiedziałem cały czas w kawiarni. Myślałem nad wszystkim intensywnie, niestety ale dość wcześnie zamknęli więc wybrałem się na długi spacer. Więc wróciłem jakoś o 2 w nocy, od razu na powitanie wyskoczył Hirato.
-Jesteś cały czerwony!- chciał mi sprawdzić temperaturę, jednak odepchnąłem go od siebie.
-Nie dotykaj mnie...- nie chciałem by dotykał najpierw innego mężczyznę a potem mnie...Chciałem być tym jedynym, jednak pewnie jest flirciarzem a mną się jedynie zabawia i ma niezły ubaw. Unikałem jego wzroku, rozebrałem się w wejść.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz